Z ostatniej chwili Najnowsze plotki i newsy ze świata gwiazd prosto z redakcji
piątek, 11 września 2026
Polski Bubel
Świat

Dron pod burty! Samolot Zełenskiego ledwie uniknął tragedii

Podczas lotu prezydenta Ukrainy z Mołdawii do Norwegii miał miejsce niebezpieczny incydent. Premier Norwegii ujawnił przerażające szczegóły, które pokazują, jak wysokie ryzyko nosi każdy lot głowy państwa wojennego.

Świat Dron pod burty! Samolot Zełenskiego ledwie uniknął tragedii

Scenariusz wojenny w powietrzu

Samolot prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego został niemal trafiony przez drona, kiedy maszyna startowała z Mołdawii, aby udać się do Norwegii. Incydent miał miejsce we wtorek wieczorem podczas lotu do Oslo, gdzie głowa ukraińskiego państwa uczestniczyć miała w pogrzebie króla Haralda V. To nie zwyczajne zagrożenie, a symbol niebezpieczeństwa, którym na co dzień otoczona jest osoba kierująca krajem w stanie wojny.

O dramatycznych szczegółach zdarzenia poinformował publicznie premier Norwegii Jonas Gahr Stoere w publicznej telewizji NRK. Ujawnienie tego incydentu było symbolicznym gestem solidarności Norwegii z Ukrainą, ale przede wszystkim pokazało, jak realnym zagrożeniem jest każdy wylot ukraińskiego prezydenta w czasach wojny.

Rzeczywistość, którą żyje Zełenski

To rzeczywistość, w której Zełenski na co dzień funkcjonuje, skomentował wprost premier Stoere. Słowa te nie były pustą frazą. Sam Zełenski przyznał, że miał problemy z wydostaniem się z Kiszyniowa, a o problemach podczas wylotu Zełenskiego mówił również norweski minister finansów Jens Stoltenberg, który uczestniczył we wtorkowym spotkaniu z ukraińskim prezydentem. Zełenski opowiedział wówczas członkom norweskiego rządu o zdarzeniu.

Przylot do Oslo był opóźniony właśnie z powodu tej groźby. Przylot prezydenta Ukrainy był wczoraj opóźniony. Miały pojawić się pewne zagrożenia dla samolotu, jak przekazał Stoltenberg norweskiej telewizji.

Baza w Polsce, loty z Mołdawii

Incydent rzuca nowe światło na wcześniejsze poruszeń w relacjach polsko-ukraińskich. Zamiana polskich portów lotniczych na mołdawskie wynika z gwałtownego pogorszenia się stosunków obu krajów, jak zaznaczyła ukraińska agencja UNIAN. Konflikt rozpoczął się od nadania jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA" przez Wołodymyra Zełenskiego.

Wcześniej głównym lotniskiem bazowym dla pierwszego samolotu było lotnisko w Rzeszowie (Jasionka), gdzie zazwyczaj rozpoczynały się i kończyły podróże zagraniczne głowy państwa i innych delegacji, odbywane tym samolotem. Teraz, mimo napięć, prezydencki samolot z ukraińskim symbolem narodowym znajduje się na terenie portu lotniczego Kraków-Balice. Do swojej stałej bazy operacyjnej powrócił niedługo po tym, jak wystartował w Kiszyniowie, gdy tylko pokład maszyny opuścił Zełenski.

Pogrzeb króla i geopolityczne napięcia

Po przybyciu do Oslo Zełenski spotkał się z norweskim rządem oraz przedstawicielami branży zbrojeniowej. W środę uczestniczył w państwowym pogrzebie zmarłego 28 sierpnia króla Haralda V. To była międzynarodowa uroczystość, na której spotkały się głowy państw z całego świata, ale dla prezydenta Ukrainy każdy lot pozostaje niebezpieczną operacją militarną.

Ujawnienie przez norweskiego premiera faktów dotyczących drona zmienia perspektywę. Pokazuje, że zagrożenia dla ukraińskiego przywódcy to nie tylko plotki dyplomatyczne czy polityczne napięcia. To realne zagrożenia dla życia, które towarzyszą każdej zagranicznej podróży w czasach bezwzględnego konfliktu zbrojnego. Samolot Zełenskiego ledwie uniknął tragedii, która mogłaby zmienić bieg całego konfliktu.

PB
Redakcja Polski Bubel
Redakcja · Polski Bubel
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też