Z ostatniej chwili Najnowsze plotki i newsy ze świata gwiazd prosto z redakcji
sobota, 3 października 2026
Polski Bubel
Rozrywka

Klasyka na wielkie hity! "Lalka" Pawła Maślony trafiła na Netflix, ale to zupełnie inna historia niż ze szkoły

Sześć odcinków szalonej, przewrotnej adaptacji "Lalki" Prusa już w Netflixie. Paweł Maślona zrobił z polską klasyczną powieścią to, co nikt się nie spodziewał, a internet wrze z emocji.

Rozrywka Klasyka na wielkie hity! "Lalka" Pawła Maślony trafiła na Netflix, ale to zupełnie inna historia niż ze szkoły

Klasyka znowu odkryta: co stało się z "Lalką"?

Serial "Lalka" trafił na Netflixa 16 września 2026 i zadebiutował jako autorska reinterpretacja powieści Bolesława Prusa. Jednak zanim się zalogujemy na platformę w poszukiwaniu tej historii, którą pamiętamy ze szkoły, przygotujmy się na wstrząs. To nie będzie znowu ta sama nudna ekranizacja, którą musieliśmy przeboleć na lekcjach polskiego.

Już na Netflixie dostępny jest sześcioodcinkowy kostiumowy dramat, w którym ironia i groteska spotykają się z humorem, tajemnicą i melodramatycznym napięciem. Dzisiaj wszyscy mówią o tym, jak śmiało reżyser Paweł Maślona potraktował wielkiego Prusa. Wynik? Produkcja, która dzieli publiczność, niektórych fascynuje, a innych przywabia do obejrzenia, by się o co pokłócić.

Jaki Wokulski i jaka Izabela? Poznaj nowych bohaterów

W serialu Pawła Maślony rolę Wokulskiego zagra Tomasz Schuchardt, a Izabelę Łęcką zagra Sandra Drzymalska. To samo nazwisko Wokulskiego i ta sama dziewczyna z portretów, ale w zupełnie innych okolicznościach.

Serial opowiada historię niemożliwego uczucia między Izabelą Łęcką a Stanisławem Wokulskim, rozpięte między przepaścią klasową, obsesją, pragnieniem wolności i uwodzącą potęgą bogactwa. Reżyser Paweł Maślona przedstawia Izabelę jako bohaterkę walczącą o wolność, a Wokulskiego jako mężczyznę na granicy obsesji. Innymi słowy, nie czekajcie na romantyczne Hollywood'owskie zakończenie.

Prusa by nie poznał: śledztwa, tajemnice i dramaty

Oto najważniejsze pytanie: jak daleko Maślona się oddalił od oryginału? Odpowiedź: bardzo. Netflix nie ukrywa, że swobodnie podchodzi do materiału Prusa, określając serial jako współczesną reinterpretację, gdzie znana historia została rozbudowana między innymi o śledztwo i rodzinne tajemnice.

Klasyczna fabuła została rozbudowana o nowe wątki, a serial odchodzi od romantycznego idealizowania postaci, przedstawiając je jako ludzi uwikłanych w zależności społeczne i ekonomiczne. W prostych słowach: tu wszyscy grają brudną grę, wszyscy mają sekrety, a uczucie to nie jest lekki romans z czasów Warszawy sprzed stu kilkudziesięciu lat.

Konkurencja na kinach: to nie jest jedyna "Lalka" w 2026 roku

Czekaj, czekaj. To jeszcze nie wszystko. Bo jednym czasem w Polsce grają dwie niezależne adaptacje tego samego dzieła. We wrześniu 2026 roku widzowie zobaczyli dwie niezależne ekranizacje "Lalki", serial Pawła Maślony pojawił się 16 września na Netflixie, a film Macieja Kawalskiego trafił 30 września do kin.

Produkcje mają osobne obsady i zupełnie inaczej podchodzą do powieści Bolesława Prusa. W 2026 roku na polski rynek trafiły niemal jednocześnie dwie wysokobudżetowe adaptacje "Lalki", gdzie widzowie mają wybór między gatunkową hybrydą od Netflixa a klasycznym kinem historycznym. To jak wyborów dwa: wersja szalona czy tradycyjna?

Dlaczego reżyser działał? Szukamy odpowiedzi

Serial wyreżyserował Paweł Maślona, twórca filmu "Kos", a scenariusz napisali Paweł Demirski, Jagoda Dutkiewicz i Paweł Maślona. Reżyser Paweł Maślona, znany z nagrodzonego Złotymi Lwami filmu "Kos", traktuje "Lalkę" jako materiał do przepisania na nowo. Czy to pomysł? Czy szaleństwo artysty? Sami musimy ocenić.

Wygląda na to, że Maślona wpadł na pomysł, by "Lalka" nie była szkolnym obowiązkiem, a rzeczywistym seriowym hitem, którego ludzie będą obserwować w piątkowy wieczór, zamiast przysypiać na wyktórze bez telefonu. I z tego, co się robi w sieci, wydaje się, że plan wypali.

Gdzie oglądać i kiedy?

Serial będzie dostępny wyłącznie w Netflixie i trafił do serwisu 16 września 2026 roku. To znaczy, że jeśli do tej pory nie zerkałeś, możesz to zrobić już dzisiaj. Sześć odcinków, każdy około 60,75 minut, to idealnie na dobry weekend binge-watchingu.

Niezależnie od tego, czy będziesz kochać tę wersję, czy będziesz złościć się na zmianę swojej ulubionej klasyki, jedno jest pewne: polska telewizja i streaming nigdy nie będą już takie same. A już na pewno nie sama "Lalka".

PB
Redakcja Polski Bubel
Redakcja · Polski Bubel
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też