Z ostatniej chwili Najnowsze plotki i newsy ze świata gwiazd prosto z redakcji
środa, 28 października 2026
Polski Bubel
Sport

Lech rozbił mit Legii! Palma uciszył Łazienkowską, mistrz Polski nowym liderem

Niepokonana przez 11 meczów Legia Warszawa wreszcie upadła. Lech Poznań wygrał klasyk 2:1 dzięki spektakularnemu golowi Luisa Palmy w samej końcówce i objął fotel lidera Ekstraklasy.

Sport Lech rozbił mit Legii! Palma uciszył Łazienkowską, mistrz Polski nowym liderem

To będzie dzień, który fani Legii Warszawa będą chcieli zapomnieć. Po raz pierwszy w tym sezonie Ekstraklasy niepokonana dotąd Legia przegrała u siebie, a jej pogromcą okazał się najstarszy rywal, Lech Poznań. Wynik 2:1 na stadionie Wojska Polskiego w niedzielę, 25 października, to coś więcej niż zwyka porażka. To zmiana całej mapy sił w czołówce rozgrywek.

Pierwsza krew po przerwie

Lech Poznań wygrał w Warszawie z Legią 2:1 w 12. kolejce PKO Ekstraklasy. Do przerwy na tablicy widniał bezbramkowy remis. Mecz przez pierwszą połowę nie przynosił wielu emocji, choć oba zespoły zmagały się z problemami kadrowymi. W ekipie gości ze względów zdrowotnych już po kwadransie murawę opuścił kapitan Mikael Ishak, którego zmienił Yannick Agnero.

Po zmianach stron Lech wyszedł z zupełnie innym nastawieniem. W 57 minucie Kolejorz pokazał swoją klasę. Piłka przeszła jak po sznurku na środek pola karnego. Podholował ją Walemark, odegrał do Bengtssona, który wyłożył ją Agnero. To było coś pięknego, coś godnego najlepszych chwil europejskiego futbolu. A może jeszcze bardziej polskiego futbolu, bo akcja ta to prawdziwa wizytówka wielkiej gry poznańskiego zespołu.

Viunnyk wyrównuje, ale to za mało

Chwila ulgi dla kibiców z Warszawy przyszła niedługo potem. W 75. minucie "Wojskowi" dopięli swego i doprowadzili do remisu. Po dośrodkowaniu Szczepaniaka Augustyniak zgrał piłkę do Wjunnyka, a Ukrainiec zdobył pierwszą bramkę w barwach Legii. Na stadionie znowu zaiskrzyło, wydawało się, że mecz potoczy się w stronę gospodarzy.

Ale los tego ligowego klasyku pisał się jednak inaczej. Lech miał ostatnie słowo, a to słowo było głośne i decydujące.

Palma trafia jak malarz!

W 87. minucie to Lech zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Hakans dośrodkował z lewej strony do Luisa Palmy, a ten, korzystając z błędu Rubena Vinagre, dał "Kolejorzowi" wygraną 2:1. Na stadionie Legii zapanowała cisza, prawie żałobna atmosfera. Poznaniacy natomiast eksplodowali z radości, bo wiedzieli, że właśnie przywłaszczyli sobie przewodnictwo w lidze.

Dla Luisa Palmy to była redempcja. Bohaterem "Kolejorza" został zawodzący wcześniej Luis Palma. Decydujący gol padł w końcówce meczu. W futbolu często właśnie tak się dzieje, że rezerwowi wychodzą z ławki i pisują historię. Honduraski napastnik będzie bohaterem wszelkich rozmów w poznańskich kawiarniach.

Nowy lider, nowy porządek

Mistrz Polski pokonał niepokonaną dotąd Legię Warszawę (2:1) i dzięki temu wskoczył na fotel lidera PKO Ekstraklasy. Dzięki zwycięstwu "Kolejorz" awansował na pozycję lidera Ekstraklasy, ma punkt przewagi nad Górnikiem Zabrze. Legia po pierwszej ligowej porażce jest czwarta, ze stratą pięciu "oczek" do Lecha.

To jest ogromna zmiana w układzie sił. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie ligowym. Wcześniejsza seria bez przegranej wynosiła 15 meczów. Piętnaście meczów to długa passa, ale w piłce nożnej wszystko się zmienia w chwili. I Lech Poznań w niedzielę był drużyną, która potrzebowała właśnie takiego zwycięstwa, żeby wziąć dowodzenie ligą w swoje ręce.

Warszawa będzie musiała szybko podnieść się z padłego. Liga dopiero w połowie, ale psychologicznie ta porażka może być ważnym momentem sezonu. A dla Poznania to potwierdzenie, że w Polsce wciąż najlepsi potrafią zagrać na najwyższym poziomie, wystarczy, że będą mieć odpowiedni moment.

PB
Redakcja Polski Bubel
Redakcja · Polski Bubel
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też