Mapy kłamią! ONZ zmienia świat, a USA stanęły pod prąd
Przez 450 lat patrzymy na błędną mapę świata. ONZ wreszcie postanowiła to zmienić, ale nie wszyscy się cieszą. Grenlandia okazuje się 14 razy mniejsza niż się wydaje!
Mapa Merkatora oszukuje nas od prawie 500 lat
Wyobraź sobie, że patrzysz na świat przez zniekształcające lustro, które sprawia, że Grenlandia wygląda na niemal tak dużą jak cały kontynent afrykański. Trudno w to uwierzyć? Okazuje się, że tak właśnie wygląda rzeczywistość. Na mapie Merkatora Grenlandia wydaje się tylko nieco ustępować rozmiarem Afryce, podczas gdy w rzeczywistości jest 14 razy mniejsza.
Jak doszło do takiego zamieszania geograficznego? Problem sięga XVI wieku. Najpopularniejszą obecnie mapę świata stworzył w 1569 r. flamandzki matematyk Gerard Merkator. To odwzorowanie zostało opracowane przede wszystkim do celów żeglugi morskiej, w czym sprawdza się świetnie. Jednak dla celów edukacyjnych i porównawczych? To jest katastrofa. Specyfika tego odwzorowania polega przede wszystkim na tym, iż regiony w pobliżu równika wydają się znacznie mniejsze niż w rzeczywistości, a leżące najbliżej biegunów wyglądają na dużo większe.
Skutek? Europa, Ameryka Północna i Grenlandia nieproporcjonalnie rośnie na mapach, podczas gdy cały kontynent afrykański i Ameryka Południowa wyglądają na znacznie mniejsze, niż są naprawdę. To nie jest błąd, to zniekształcenie świadomego projektu, ale przez 450 lat nikt nie postanowił go zmienić.
Африka żąda sprawiedliwości kartograficznej
Do zmian przyszło wreszcie. W pierwszym tygodniu września tego roku Organizacja Narodów Zjednoczonych podjęła historyczną decyzję. 164 państwa poparły projekt rezolucji Organizacji Narodów Zjednoczonych zatytułowany „Poprawić mapę": przywracania równowagi w globalnym przedstawieniu kartograficznym oraz promowania sprawiedliwej reprezentacji regionów świata, ze szczególnym uwzględnieniem Afryki.
Inicjatywa pochodzi z Afryki, a dokładniej z Togo. Rezolucja „Correct the Map" („Poprawić mapę"), zainicjowana przez Togo w imieniu państw afrykańskich i poparta przez Unię Afrykańską oraz Bahamy, wzywa do odejścia od powszechnie stosowanego odwzorowania Mercatora na rzecz map wierniej oddających rzeczywiste rozmiary kontynentów. Kontynentu, który od stuleci jest niedoreprezentowany na mapach i w globalnej świadomości.
Ale czemu dopiero teraz? "Mapy kształtują nasze postrzeganie świata. Są wskazówką w edukacji, karmią wyobraźnię i wpływają na zbiorowe wyobrażenia" – zacytowało ONZ słowa szefa dyplomacji Togo Roberta Dusseya. Te słowa mogą wydawać się przesadzone, ale są absolutnie słuszne. Mapa, którą widzisz w szkole, formuje twoje wyobrażenie o świecie przez całe życie.
USA mówią „nie" reszcie świata
Głosowanie było zdecydowane, ale nie jednomyślne. Zdecydowana większość stanęła po stronie zmiany, jednak jeden kraj postawił się całemu światowi. Rezolucja, zainicjowana przez Togo i poparta przez kraje członkowskie Unii Afrykańskiej, została przyjęta 164 głosami „za" przy tylko jednym sprzeciwie – Stanów Zjednoczonych. Sześć krajów europejskich, w tym Polska, wstrzymało się od głosu.
Jakie były argumenty Ameryki? Stany Zjednoczone, odrzucając rezolucję, podkreśliły, że promuje ona konkretny "program polityczny" i odwraca uwagę od "rzeczywistych problemów międzynarodowego pokoju, dobrobytu i dobrych stosunków". Innymi słowy, USA traktuje reformę map jako grę polityczną, a nie istotne dla edukacji wyzwanie. To interesująca pozycja od kraju, który sam chętnie zmienia nazwy geograficzne na własny użytek.
Co zastąpi Merkatora? Poznaj mapę Equal Earth
Rezolucja ONZ zachęca do zastosowania nowego odwzorowania. W zamian zaproponowano odwzorowanie Equal Earth, które zostało opracowane w 2018 roku. To mapa równopowierzchniowa, która znacznie dokładniej oddaje rzeczywiste proporcje powierzchni kontynentów.
Na nowej mapie świat wygląda całkowicie inaczej. Na mapie Equal Earth Europa wyraźnie się kurczy, Brazylia rośnie, Grenlandia drastycznie maleje, a Afryka zyskuje swoje prawdziwe, imponujące rozmiary. To nie tylko zmiana estetyczna, to zmiana perspektywy. Kiedy patrzysz na Africę w jej rzeczywistym rozmiarze, nagle rozumiesz jej potencjał i znaczenie na globalnym rynku.
Czy zmiana będzie rzeczywista czy tylko symboliczna?
Warto dodać realistyczną nutę. Nie oznacza to jednak, że ONZ zakazała korzystania z mapy Merkatora ani że wszystkie państwa będą musiały natychmiast zastąpić ją nową. Rezolucja nie ma charakteru prawnie wiążącego. To znaczy, że szkoły nie będą musiały natychmiast wymieniać wszystkich map, a portale internetowe nie będą zmuszane do zmiany odwzorowań.
Jednak jak podkreślają eksperci, rozporządzenie może doprowadzić do powolnych, ale zauważalnych zmian w edukacji, mediach i technologiach. Jej autorzy chcą, aby projekcja Equal Earth była stosowana m.in. w szkołach, podręcznikach, mediach oraz na platformach cyfrowych. To plan ambitny, bo zmienia to, co miliony ludzi widzą każdego dnia.
Morał historii? Mapy nie są neutralne
Ta historia pokazuje coś ważnego, coś, co często pomijamy. Narzędzia, które wydają nam się obiektywne, często zawierają w sobie uprzedzenia i bywają narzędziem kształtowania rzeczywistości. Przez 450 lat miliardy ludzi rosły z mapą, która zniekształcała proporcje świata. To zniekształcenie miało konsekwencje dla tego, jak postrzegamy Afrykę i kraje położone w jej rejonie.
Rezolucja ONZ to więcej niż czysty geograficzny pedantyzm. To wezwanie do przebudowy naszych wyobrażeń, do sprawiedliwego reprezentowania wszystkich regionów świata i pokazania, że edukacja powinna być uczciwa od podstaw. Nawet jeśli zmiana będzie powolna, samo podjęcie jej jest zwycięstwem. 164 kraje powiedzieli, że pora zmienić perspektywę, a wszyscy powinniśmy zwrócić na to uwagę.