Polskie kino robi furorę! "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" to debiut reżyserski Emi Buchwald
Czuły film o rodzeństwie wchodzącym w dorosłość już wkrótce na CANAL+. Komediodramat, który porusza serca widzów, to hit ostatnich lat polskiego kina.
Polski film, który stał się głośnym debiutem
Miesiąc premier można będzie zwieńczyć jednym z najgłośniejszych polskich filmów ostatnich lat. "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", pełnometrażowy debiut reżyserski Emi Buchwald, trafi do CANAL+ 26 września. To informacja, która powinna być w kalendarzu każdego miłośnika kina polskiego i dobrego komediodramatu.
Już samo pojawienie się debiutu reżyserskiego na platformie premium, reklanie i w rozmowach widzów świadczy o tym, że film ma coś ważnego do powiedzenia. Emi Buchwald, znana z poprzednich prac, postanowiła opowiedzieć historię, która każdy z nas może rozpoznać, ale zarazem wcale nie jest łatwa do pokazania na ekranie. Chodzi bowiem o relacje rodzinne, o dorastaniu i o tym, jak ciężko jest być dorosłym.
Cztery rodzeństwo, cztery perspektywy na życie
To czuła, utrzymana w konwencji komediodramatu opowieść o czwórce rodzeństwa wchodzącego w dorosłość, które próbuje zachować bliskość mimo własnych lęków i rodzinnych napięć. Najmłodszy Benek mierzy się z odrzuceniem przez brata Franka i z tajemniczym Dusiołkiem, Nastka szuka bliskości i martwi się o rodzeństwo, a Jana pracuje nad artystycznym projektem, który ma ich na nowo połączyć.
To jest to, co czyni film szczególnym: nie ma tu prostych odpowiedzi ani gotowych rozwiązań. Każdy z bohaterów zmaga się z własnymi wątpliwościami i marzeniami, a jednocześnie chce być bliski swoim bliskim. Dynamika między nimi, konflikty i momenty intymności tworzą portret rodziny, która nie jest ani idealna, ani złamana, a po prostu prawdziwa.
Czemu ten film warto obejrzeć?
W czasach, gdy platformy streamingowe oferują nam tysiące opcji, warto wybrać produkcję, która pochodzi od twórcy rozumiejącego, że kamera to narzędzie do opowiadania prawdziwych historii. Debiut Emi Buchwald to nie eksperyment, ale świadomy krok artystki, która pragnie dotknąć czegoś uniwersalnego poprzez szczegóły osobiste.
Film stanowi także świetny moment dla polskiego kina. W ostatnich latach nasi reżyserzy i scenarzyści coraz głośniej mówią o tym, czym będę zajmować się sztuka i popularna kultura. Każdy sukces komercyjny i artystyczny polskiego projektu to znak, że nasze kino potrafi zainteresować odbiorców nie tylko w kraju, ale również na platformach o światowym zasięgu.
Kiedy i gdzie oglądać?
Film będzie dostępny na platformie CANAL+ od 26 września 2026 roku. To oznacza, że jeśli macie dostęp do tej usługi, już wkrótce będziecie mogli zasiąść przed ekranem z domową pogodą, herbatą i czasem na refleksję. Dla tych, którzy lubią głębokie kino domowe, to idealna propozycja na wieczór.
Polskie kino wciąż ma wiele do powiedzenia, a "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" jest dowodem na to, że nasi twórcy potrafią opowiadać historie, które trafiają do serc widzów na całym świecie. Zaznaczcie datę w kalendarzu i nie przegapcie debiutu Emi Buchwald.