Polskie siatkarskie złoto! Biało-Czerwoni znowu królują w Lidze Narodów, USA bez szans
Polska reprezentacja siatkarzy znowu dokonała niesamowitego wyczynu. W dramatycznym finale Ligi Narodów w chińskim Ningbo pokonali USA i obronili tytuł sprzed roku, zdobywając trzecie złoto w historii tych rozgrywek.
Dramatyczne zwycięstwo na Dalekim Wschodzie
Polscy siatkarze po raz drugi z rzędu wygrali Ligę Narodów. W finale turnieju w chińskim Ningbo nasi reprezentanci pokonali Amerykanów 3:2, sięgając po trzecie złoto w historii tych rozgrywek. Mecz, który odbył się w niedzielę, 2 sierpnia, okazał się jedną z tych starć, które na długo pozostaną w pamięci kibiców siatkówki.
Po trzech partiach Amerykanie prowadzili 2:1, jednak podopieczni Nikoli Grbicia doprowadzili do tie-breaka. W decydującym secie Polacy przejęli inicjatywę i zwyciężyli 15:10. Zwycięstwo przyszło ciężko, ale to właśnie takie przejścia budują legendy.
Cztery tytuły pod wodzą Grbicia
Wyczyn naszych siatkarzy ma jeszcze większe znaczenie, gdy spojrzy się na statystyki. Zwycięstwo w tym turnieju przejdzie do historii polskiej siatkówki, to jubileuszowe 10. złoto reprezentacji Polski mężczyzn! Czwarte pod wodzą Nikoli Grbicia, który buduje swój pomnik w roli selekcjonera. Trener z sukcesu na uszczęśliwiającego Polskę piłkarzy wykazuje się konsekwencją i umiejętnością przygotowania zespołu do największych wyzwań.
Historia polska w międzynarodowej siatkówce mężczyzn to już całkiem imponujący dorobek. Od 2019 roku reprezentacja Polski w każdej z kolejnych edycji zdobywała medale, brąz (2019), srebro (2021), brąz (2022), złoto (2023), brąz (2024), złoto (2025), złoto (2026). Taką regularność mogą pochwalić się tylko najpotężniejsze siatkówkowe mocarstwa świata.
Tomasz Fornal rozśpiewany, Słowenia historyczne
Najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju został Tomasz Fornal. Polski przyjmujący w finale zdobył 15 punktów, w tym pięć bezpośrednio z zagrywki. Przyjmujący reprezentacji Polski niemal od samego początku finału pokazał, kto tu rządzi na boisku, nieustannie atakując i zagrywając z niesamowitą precyzją.
Ciekawy był również przebieg turnieju finałowego. Biało-czerwoni przeszli przez turniej finałowy bez porażki. W ćwierćfinale wygrali z Ukrainą 3:1, a następnie w trzech setach pokonali Słowenię. Słoweńcy znaleźli się na podium dopiero w starciu o trzecie miejsce, gdzie wygrali z Japonią, zdobywając pierwsze w historii złoto lub medal Ligi Narodów dla swojej reprezentacji.
Co dalej dla Biało-Czerwonych?
Dla polskich siatkarzy to nie koniec emocji w tym roku. Po powrocie do kraju Biało-Czerwonych czeka kilka dni wolnego, a następnie rozpoczęcie przygotowań do najważniejszej imprezy sezonu, czyli wrześniowych mistrzostw Europy, w których również będą bronić tytułu. Wcześniej jednak, pod koniec sierpnia wicemistrzowie olimpijscy wystąpią w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, w którym rozegrają trzy spotkania z wyjątkowo mocnymi rywalami: kolejno Słowenią, USA i Francją. 5 września natomiast, tuż przed wylotem do Bułgarii na ME, rozegrają w Gdańsku mecz towarzyski z Finlandią.
Polska siatkówka jest w świetnej formie, a polscy kibice mogą patrzeć w przyszłość z nadzieją. Po triumfie w Lidze Narodów szykują się jeszcze większe wyzwania, ale jeśli drużyna Grbicia utrzyma taką dyspozycję, to zbliżające się mistrzostwa Europy mogą przynieść kolejne wspaniałe doświadczenia dla naszych reprezentantów.