Szlachta na Księżycu! Serial 1670 powrócił z trzecim sezonem pełnym absurdu i politycznych intryg
Polskie genialne "1670" wróciło właśnie na Netflixa. W nowym sezonie szlachta z Adamczychy zmaga się z kryzysem tożsamości, chłopi są na krawędzi buntu, a Jana Pawła ogarnia ambicja sięgająca kosmosu. Czy serial znowu rozpali polskie serca?
Czego tu śmiesza! Serial wrócił w wielkim stylu
Trzeci sezon serialu 1670 pojawił się na Netflixie w środę 5 sierpnia 2026 roku, platforma potwierdziła tę datę zarówno w oficjalnej zapowiedzi serialu, jak i w kalendarzu sierpniowych premier. I to był powrót na potęgę! Polskie "1670" to już nie nowy serial, ale swoisty fenomen na platformie, który nieoczekiwanie stał się jednym z największych hitów ostatnich lat.
Serial w bezkompromisowy i niezwykle błyskotliwy sposób parodiuje sarmackie wady, polską historię oraz nasze współczesne przywary, przenosząc je do realiów XVII-wiecznej wsi Adamczycha. Tym razem jednak akcja robi się jeszcze bardziej szalona. Wszystkie osiem odcinków udostępniono jednego dnia, więc można obejrzeć całość za jednym zamachem.
Szlachta w kryzysie, chłopi się buntują, a Jana Pawła ciąży do gwiazd
Fabułę trzeciego sezonu można streścić w trzech słowach: chaos, ambicja i kolaps. Ujawniona na uroczystości gorzka prawda o pochodzeniu Jana Pawła oraz utrata wszystkich aktów szlacheckich w pożarze biblioteki sprawiły, że nad sarmatami zawisło widmo tragedii gorszej niż dżuma. Innymi słowy, bohater serialu, którego gra Bartłomiej Topa, traci to, co jest dla niego najważniejsze, szlachetne pochodzenie.
Jan Paweł traci tytuł szlachecki i musi udowodnić, że jest prawdziwym "homo sarmatus". Akcja tym razem nie ogranicza się do Adamczychy, bohaterowie trafiają też do Warszawy i na królewskie dwory. Ambicje Jana Pawła dosłownie sięgną kosmosu, a sarmacki świat, jaki znamy, zacznie trząść się w posadach.
Kryzys tożsamości dotyka nie tylko głów rodów, lecz także wszystkich członków rodziny Adamczewskich, Zofia boryka się z syndromem opuszczonego gniazda i nawet głośne śpiewanie gorzkich żali nie wypełnia głuchej ciszy w dworku. Serial wraca do tego, co robił najlepiej, czyli do drażniącego widzów problemy szlachty z nowoczesnym światem.
Czy to będzie jeszcze lepsza odsłona niż poprzednie?
Historia sukcesu "1670" to historia dość nieoczekiwana. Serial, który początkowo raczej miał opinię mało śmiesznego, z czasem wyszedł na prostą i "kupił sobie" sympatię publiczności, stając się jednym z bardziej błyskotliwych tytułów, spoglądających z komediowej perspektywy na polską szlachtę.
Jednak drugi sezon nie spotkał się z takim entuzjazmem jak pierwszy. Pierwszy sezon został bowiem przyjęty znacznie cieplej, niż drugi. Widać to przede wszystkim po ocenach w serwisie Filmweb. Seria odcinków z 2023 roku została oceniona na 8,2/10, podczas gdy drugi sezon może pochwalić się oceną wynoszącą "zaledwie" 6,7/10. To oznacza, że trzeci sezon ma przed sobą wyzwanie: udowodnić, że seria zasługuje na dalszą przyszłość.
Nowa odsłona ma być mroczniejsza od poprzedniej i pod względem klimatu przypominać pierwszy sezon. Jeśli twórcom uda się przywrócić czar pierwszych odcinków przy jednoczesnym utrzymaniu absurdalnych pomysłów (lot na Księżyc!), to być może wróci zachwyt widzów.
Na zawsze na Netflixie i nigdzie indziej
Polski serial jest produkcją oryginalną tej platformy, więc 1670 legalnie obejrzycie tylko i wyłącznie w tym serwisie streamingowym. Dla fanów to i dobrze, i źle, żaden YouTube, żadne piratskie strony, ale za to ekskluzywnośc na platformie.
Serial zmienił también kalendarz premier dla tego dnia. Trzeci sezon idzie o krok dalej: 5 sierpnia to rocznica I rozbioru Polski z 1772 roku — wydarzenia, które w samym serialu dopiero się rozegra. To doskonały przykład jak "1670" bawi się historią i politycznym kontekstem.
Podsumowanie: Czy warto się wybrać?
Jeśli kochasz absurdalne komedie, polską historię sparodiowaną do granic możliwości i postacie, które będą cię denerwować i zarazem śmieszyć, to trzeci sezon "1670" to dla ciebie obowiązkowa pozycja. Serial powrócił właśnie, kiedy tego nie spodziewaliśmy się. Teraz depczemy wszystkich do wypróbowania tego szalału, bo na Netflix nie czeka się przecież długo. Wszystkie osiem epizodów już czeka na Netflixie, a Ty możesz je oglądać sobie w tempie, które ci się podoba.