Berlin w szoku! Zamachowiec wjechał furgonetką w uczestników Parady Równości. Jeden zmarł, 29 rannych
W sobotę wieczorem białą furgonetką zaatakowano tłum świętujący Christopher Street Day w samym sercu Berlina. Tragedia miała miejsce nieopodal Bramy Brandenburskiej. Zamachowiec został zastrzelony przez policję.
Dramat w sercu stolicy Niemiec
W sobotę kilka minut po 22 biały van wjechał w tłum świętujący Christopher Street Day, berlińską paradę równości, która co roku przyciąga do stolicy Niemiec kilkaset tysięcy ludzi. Do tragedii doszło w jednym z najpopularniejszych parków miasta, zaledwie kilka minut drogi od Bramy Brandenburskiej.
W sobotnim ataku furgonetką na uczestników Parady Równości w Berlinie zginęła jedna kobieta, a co najmniej 16 osób zostało rannych. Według późniejszych aktualizacji liczba poszkodowanych była znacznie wyższa, w sobotnim zamachu w stolicy Niemiec zginęła kobieta, a 29 osób zostało rannych. Spośród co najmniej 16 rannych trzy osoby walczą o życie, a 8 jest w stanie ciężkim.
Policja zatrzymała podejrzanego
Prawdopodobny sprawca zamachu, który w sobotę późnym wieczorem wjechał furgonetką w tłum ludzi w alejce w berlińskim parku Tiergarten, został zidentyfikowany przez służby jako 21-letni Abdul B., obywatel Niemiec libańskiego pochodzenia.
Poszukiwania trwały przez całą noc. W niedzielę wieczorem władze Berlina i niemiecka policja potwierdziły, że podejrzany o przeprowadzenie ataku został zastrzelony podczas policyjnej operacji, domniemany sprawca sobotniego zamachu zginął w altanie na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau na zachodzie miasta.
Jak podają niemieckie media, domniemany sprawca to sympatyk Państwa Islamskiego (IS), a minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt określił atak jako islamistyczny zamach terrorystyczny. W obławie na 21-letniego Abdula B. udział wzięło ponad 2 tys. funkcjonariuszy policji.
Reakcja niemieckich władz
Zamachy na Paradę Równości spotkały się z ostrą krytyką od najwyższych władz kraju. To odrażający czyn i uderzenie w nasze społeczeństwo, tak skomentował atak na Paradę Równości kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Polska pełnomocniczka rządu ds. równości także wyraziła solidarność. Jak podaje Katarzyna Kotula w mediach społecznościowych, Polska jest myślami z berlińczykami i uczestnikami Christopher Street Day. Atak na paradę to atak na naszych bliskich, dlatego nie możemy dać się podzielić i nie pozwólmy, by nienawiść i radykalizacja zwyciężyły nad solidarnością.
Christopher Street Day to ważne święto
Parada Równości, w ramach której obchodzona jest rocznica Christopher Street Day, to jedno z największych tego typu dorocznych wydarzeń w Europie. Tradycyjnie przyciąga setki tysięcy ludzi z całej Niemiec i zagranicy, którzy chcą świętować otwartość, tolerancję i równość praw dla wszystkich.
Po ataku impreza została zakończona, organizatorzy oraz policja wezwali zgromadzonych, by skierowali się do domów, a służby zamknęły dostęp do okolic Placu Poczdamskiego. Trawiący Berlin atak w godzinach szczytu parady pokazał, że nawet podczas publicznych świętowań i masowych zgromadzeń zagrożenie jest realne. Niemcy będą teraz zmuszane do głębokich rozmów na temat bezpieczeństwa i obrony przed ekstremizmem.