Paliwa potanieją już w weekend! Nawrocki przełamał impas, Polacy oddychną
Po tygodniach konfliktu prezydent Nawrocki podpisał ustawę o podatku od zysków koncernów paliwowych. To oznacza, że od soboty benzyna i diesel powinny być tańsze o 1,2-1,3 zł na litrze.
Przełom w sporze o paliwa!
Czekaliśmy, czekaliśmy, a teraz weszło! Prezydent podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych, a premier zapowiada tańsze tankowanie już w ten weekend. Nie, to nie żaden żart, ani plotka z kafejki. To koniec tygodniowego impasu, który towarzyszył sporze między rządem a Pałacem Prezydenckim. Teraz rzeczy przyspieszają, a my wszyscy zyskujemy.
Paliwa na polskich stacjach mają potanieć już w ten weekend, co wynika ze słów premiera Donalda Tuska, który komentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy o podatku od zysków nadzwyczajnych w sektorze paliw płynnych. To jest ważne, bo oznacza to, że oba obozy polityczne znalazły wspólny język tam, gdzie wcześniej były tylko zażarte spory.
Konkretne liczby na litrze
Ciekawe, ile dokładnie zmniejszy nam się rachunek na stacji? Minister finansów Andrzej Domański zapowiedział, że efektem będzie spadek cen detalicznych benzyn i oleju napędowego o około 1,2-1,3 zł na litr. To wcale nie jest mało. Dla osoby, która tankuje pełny zbiornik każdy tydzień, to oznacza oszczędność rzędu kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie.
Program "Ceny Paliwa Niżej", który od dawna zapowiadał rząd, wreszcie nabiera realnych kształtów. To przełom w sporze, od którego rząd uzależniał uruchomienie programu "Ceny Paliwa Niżej". Wiele wskazywało, że polityczne napięcia mogą to przedłużyć na dłużej, ale ostatecznie pojawił się przepustka na światło dzienne.
Co się zmienia dla kierowcy?
Musimy być szczerzy: nie ma wciśnięcia jednego guzika, po którym wszyscy byśmy czarodziejsko zaoszczędzili. Rzecz wymaga nieco wyjaśnienia. Ustawa została już opublikowana w Dzienniku Ustaw, dziś więc zapewne pojawią się w nim też rozporządzenia rządu o obniżkach akcyzy i podatku VAT na paliwa. To oznacza, że obniżki powinny wejść w życie szybko, ale zarazem są ukradzione nie całkowicie. Chodzi o mechanizm działania takiego podatku od nadzwyczajnych zysków.
Obniżki akcyzy i podatku VAT to instrumenty, które wymagają formalizmu urzędniczego, ale są szybsze niż najpierw rozpatrywanie sprawy w sądzie konstytucyjnym, co groziło na początku sporu.
Cena za walkę ze wzrostem kosztów
Warto również pamiętać, jaki jest kontekst całej sytuacji. Słabnie złoty, a dolar kosztuje prawie 3,90 zł, dokładając presji na ceny paliw. To oznacza, że pomimo obniżek podatków i akcyzy, globalne trendy walutowe mogą zmniejszyć efekt takiego ruchu. Jednak każdy złoty, który zaoszczędzimy na benzynie, liczy się, szczególnie w czasach gdy inflacja w Polsce nabiera rozpędu, górny cel NBP przebity, paliwa gwałtownie drożeją, oznacza to wyłamanie się wskaźnika cen poza górną granicę.
Czy to koniec sporów?
Decyzja prezydenta będzie testowaniem woli politycznej obu stron do współpracy. Konflikt wokół tego podatku od nadzwyczajnych zysków był symbolem głębszych podziałów. Teraz, gdy podpis jest na ustawie, pozostaje czekać, czy ta decyzja otwiera drzwi do bardziej konstruktywnego dialogu w przyszłości. Na razie jednak możemy się cieszyć, że w sobotę (4 października) będziemy tankować taniej.