Rząd rozszerzy e-TOLL! 880 km nowych płatnych dróg już w marcu
Ministerstwo Infrastruktury szykuje kolejne rozszerzenie sieci płatnych dróg. Od marca przyszłego roku kierowcy ciężarówek zapłacą za przejazd setkami kilometrów nowych autostrad i ekspresówek. Co to oznacza dla portfela transportowców?
Mały system, duże ambicje. Rząd szykuje kolejne rozszerzenie
Kierowcy ciężarówek i właściciele firm transportowych mogą szykować się na kolejne wydatki. Ministerstwo Infrastruktury planuje rozszerzenie sieci dróg objętych elektronicznym systemem poboru opłat e-TOLL o blisko 880 kilometrów nowych tras już w marcu 2027 roku. To drugi wielki skok w krótkim czasie, bo ostatnie rozszerzenie miało miejsce zaledwie osiem miesięcy temu.
Dla tych, którzy liczą każdy złoty, wieści nie są optymistyczne. Po dodaniu nowych odcinków płatna sieć rozszerzy się z obecnie około 5,87 tys. km do około 6,75 tys. km. Tym samym prawie co siódmy kilometr polskich dróg będzie objęty opłatą elektroniczną.
Kto naprawdę zapłaci za te drogi?
Zanim zaczynamy panikować, ważna informacja: obowiązek korzystania z e-TOLL nie obejmuje zwykłych samochodów osobowych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Oszczędzę sobie więc martwienia się o moje fiaty 126p.
Opłaty dotyczą przede wszystkim pojazdów o masie przekraczającej 3,5 tony oraz autobusów, które w największym stopniu niszczą nawierzchnię dróg. To system celowany, choć dla branży transportowej boli. Coraz więcej nowych ścieżek w sieci oznacza coraz wyższe koszty logistyki, które w końcu przełożą się na ceny towarów w sklepach.
Pieniądze na drogi, czyli gdzie trafiają opłaty
Resort infrastruktury tłumaczy się sensownie. Rozszerzenie sieci płatnych tras to element realizacji polityki transportowej państwa, a wszystkie dodatkowe wpływy z opłat mają zasilić Krajowy Fundusz Drogowy, z którego finansowane są nowe inwestycje. Innymi słowy, dzisiaj zapłacisz za przejazd, aby jutro mogły powstać lepsze drogi dla wszystkich.
To argument, który rząd systematycznie używa, rozbudowując sieć e-TOLL. Trudno go zupełnie zdyskredytować, bo rzeczywiście budujemy się, albo chociaż próbujemy.
Kiedy drogi staną się płatne i jakie są ostateczne plany
Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać 16 marca 2027 roku, a rozporządzenie ma trafić pod obrady Rady Ministrów w czwartym kwartale 2026 roku. To oznacza, że o zmianach mamy jeszcze kilka miesięcy ostrzeżenia. Transport powinien się przygotować, rząd chciałby się przygotować organizacyjnie, a wszyscy czekamy, czy harmonogram się dotrzyma.
Poprzednia zmiana, która weszła w życie 1 lutego 2026 roku i objęła około 645 km tras, zwiększając płatną sieć z około 5,22 tys. km do blisko 5,87 tys. km, pokazała, że takie rozszerzenia są rzeczywistością, a nie tylko planami na papierze.
Transport na łapach, ale firmy czekają na szczegóły
Transport zawsze narzeka. To naturalne, bo każdy złoty więcej to wpływ na konkurencyjność. Planowane dodanie kolejnych 880 km oznacza większe rozszerzenie niż przeprowadzone w lutym, zatem tego roku transportowcy mogą oczekiwać większego bólu, niż w poprzednim.
Czy pieniądze rzeczywiście trafią na drogi? Historia z Funduszem Drogowym pokazuje, że tak, choć wynikach zawsze można się kłócić. Czy opłaty to dobry sposób na finansowanie? Transportowcy mówią nie, rząd mówi tak, a wszyscy mamy nadzieję, że przynajmniej jakieś drogi wyjdą z tego lepsze.