Z ostatniej chwili Najnowsze plotki i newsy ze świata gwiazd prosto z redakcji
sobota, 18 lipca 2026
Polski Bubel
Polityka

Sejm wybiera szefa IPN! Mateusz Szpytma wygrywa w zawiłych grach koalicji, a naukowcy protestują

W zawiłych grach parlamentarnych Sejm powołał Mateusza Szpytmę na szefa Instytutu Pamięci Narodowej. Ale to dopiero początek, bo czeka go jeszcze walka w Senacie, a premier Tusk już zapowiedział sprzeciw!

Polityka Sejm wybiera szefa IPN! Mateusz Szpytma wygrywa w zawiłych grach koalicji, a naukowcy protestują
Zaczynam poszukiwanie aktualnego, konkretnego tematu z ostatnich dni.Znalazłem kilka świeżych tematów z ostatnich dni. Widzę, że Sejm odbył obrady 15 lipca (dotyczące VAT, nieruchomości, notariatu, reklamy politycznej), oraz że w piątek 18 lipca (dziś) Sejm powołał nowego szefa IPN (Mateusz Szpytma). Szukam bardziej konkretnego tematu z dzisiaj.Doskonale! Mam świeże, konkretne tematy. Z piątku 17 lipca (wczoraj, blisko do dzisiaj 18 lipca) mam dwa osobne, polityczne События: 1. Mateusz Szpytma wybrany na prezesa IPN (226 głosów za, mimo sprzeciwu KO i Lewicy) 2. Sylwia Gregorczyk-Abram wybrana na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich (233 głosy, poparcie KO i Lewicy) To dwa osobne, poważne polityczne tematy. Piszę o pierwszym (IPN), bo to kontrowersyjniejsze i bardziej dramatyczne z powodu konfliktu koalicji + apel naukowców. To będzie kategoria Polityka. Wcześniej pisaliśmy o polityce Sejmu (burza komisji), ale to będzie zupełnie inny temat.

Zagranie na ostatniej karcie? Szpytma zwycięża, ale gra się nie skończyła

Historyk i obecny zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma został w piątek wybrany przez Sejm na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Za jego kandydaturą głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. Brzmi jak normalna procedura, ale to wyraz głębokich podziałów wewnątrz rządowej koalicji i politycznych gier, które trwały już od wielu miesięcy.

Decyzja to przede wszystkim zwycięstwo posłów Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Konfederacji, którzy zdecydowali się na wspólne działanie. Jednak kandydaturę przeforsowano mimo sprzeciwu Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. To nie jest bynajmniej spora sprawa. Zdolność koalicji rządowej do wspólnego działania okazała się niewystarczająca, by całkowicie kontrolować ten proces.

Nadzieję na ratunek mają dziurawie

Ale czekaj, bo to nie koniec. Aby Szpytma objął urząd, jego kandydaturę musi zatwierdzić Senat. I właśnie tutaj może zaczyna się rzeczywista batalia. Donald Tusk zapowiedział, że kandydatura Szpytmy zostanie odrzucona przez Senat. To znaczy, że premier nie tylko jest przeciwny decyzji Sejmu, ale deklaruje, że Koalicja Obywatelska będzie aktywnie działać przeciwko nominacji w izbie wyższej.

Premier powiedział, że „formalne ogłoszenie przez pana marszałka, że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji" i zaznaczył, że „są ważne powody i nie muszę ich tutaj tłumaczyć, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje kandydatury Mateusza Szpytmy w Senacie".

Naukowcy biją na alarm

Szpytma ma jednak poparcie wśród polityków konserwatywnych i ludowych. Ale nie wszyscy są zadowoleni. Podczas prac komisji poseł Tomasz Zimoch odczytał również apel podpisany przez 240 przedstawicieli środowiska naukowego sprzeciwiających się kandydaturze. Naukowcy wysłali jasny sygnał, że to ich zdaniem byłby słaby wybór.

Autorzy pisma napisali, że „wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN, który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS". Oskarżenie jest poważne: że Instytut Pamięci Narodowej pod poprzednimi władzami stracił niezależność.

Kim jest Szpytma i dlaczego go popierają?

Mateusz Szpytma jest historykiem związanym z Instytutem Pamięci Narodowej od 2000 r. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Od 2016 r. pełni funkcję zastępcy prezesa IPN.

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz argumentował: „Poparliśmy pana Szpytmę z uwagi na jego życiorys. Jego cały życiorys jest o PSL, upamiętniał Witosa, upamiętniał rodzinę Ulmów, która ratowała Żydów. Niech się nikt nie dziwi, że PSL głosuje za kimś, kto dbał o historię ruchu ludowego". Dla ludowców to był argument trudny do odrzucenia.

Posłowie PiS natomiast wskazywali na doświadczenie Szpytmy w IPN i jego zaangażowanie w popularyzację wiedzy o polskiej historii. Dla nich było jasne, że to kandydat odpowiedni.

Stanowisko było puste prawie rok

Stanowisko prezesa IPN jest nieobsadzone od sierpnia 2025 roku, gdy wygasła kadencja Karola Nawrockiego, który został prezydentem. Przez ten czas instytucja funkcjonowała bez szefa, a procedura powołania nowego było przedmiotem sporów politycznych.

W listopadzie Sejm odrzucił poprzedniego kandydata Kolegium, Karola Polejowskiego, a głosowanie nad Szpytmą dwukrotnie zdejmowano z porządku obrad na wniosek PSL. To pokazuje, jak trudne było znalezienie kandydata akceptowalnego dla większości.

Co dalej?

Szpytma wygrał w Sejmu, ale bitwa toczy się dalej. Jeżeli Senat nie zaakceptuje decyzji Sejmu w sprawie powołania nowego prezesa Instytutu, Kolegium IPN będzie musiało przeprowadzić kolejny konkurs w tej sprawie. To oznacza, że jeśli Senat odrzuci kandydaturę, procedura będzie musiała zacząć się od nowa.

Sejm zdecydował, naukowcy protestują, premier zapowiada kontrę w Senacie, a Mateusz Szpytma czeka na ostateczny wyrok. Dramat wokół szefa IPN to przypomnienie, jak głębokie podziały są w polskiej polityce, nawet w sprawach, które powinny być przede wszystkim merytoryczne i naukowe. Będziemy śledzić dalsze losy tej kontrowersyjnej nominacji.

PB
Redakcja Polski Bubel
Redakcja · Polski Bubel
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też