Dramat na wakacyjnym raju! F-16 stanął w płomieniach, zatrzymał turystów
Myśliwiec greckiego NATO awaryjnie lądował na Zakynthos i zablokował jedyne lotnisko na wyspie. Ponad tysiąc pasażerów, w tym polskich turystów, czekało na wznowienie lotów w dramatycznych warunkach.
Pożar na niebie, dramat na ziemi
Czwartkowe popołudnie w czwartkowe popołudnie na Morzu Jońskim okazało się dramatyczne dla pilota myśliwca F-16 należącego do 116. Skrzydła Myśliwskiego z bazy w Araxos. Podczas rutynowego lotu szkoleniowego nad Morzem Jońskim w maszynie rozległ się alarm pożarowy, co zmusiło pilota do natychmiastowego przerwania misji i awaryjnego lądowania w najbliższym porcie lotniczym.
Na szczęście najbliższym lotniskiem nie była baza wojskowa, ale cywilny port lotniczy na wyspie Zakynthos, popularnym kierunku wakacyjnym dla turystów z całej Europy. Myśliwiec F-16C Fighting Falcon uległ bliżej nieokreślonej awarii technicznej, a pilot podjął decyzję o wykonaniu awaryjnego lądowania na lotnisku na Zakynthos, jednej z najpopularniejszych greckich wysp turystycznych. Nagrania opublikowane w mediach społecznościowych pokazują, że samolot przyziemił bez wysuniętego podwozia, sunąc po pasie startowym na kadłubie.
Płomienie i chaos na lotnisku
Podczas awaryjnego lądowania w czwartek 9 lipca maszyna osiadła na kadłubie, po czym stanęła w płomieniach. Pilot zdołał bezpiecznie opuścić samolot i nie odniósł obrażeń, jednak zdarzenie doprowadziło do czasowego zamknięcia jedynego lotniska na wyspie i zakłóceń w ruchu lotniczym.
Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano wszystkie dostępne służby ratunkowe lotniska oraz liczne zastępy straży pożarnej. Ich błyskawiczna interwencja pozwoliła na ugaszenie płomieni i zabezpieczenie terenu. Jednak problem leżał głębiej. Lotnisko Zakynthos dysponuje jedną drogą startową, dlatego incydent wymusił czasowe ograniczenie operacji lotniczych.
Tysiące turystów w pułapce
Ta sytuacja sparaliżowała ruch lotniczy, doprowadzając do odwołania wielu rejsów i utknięcia tysięcy turystów na lotnisku. Władze lotnicze zamknęły pas startowy, a samoloty zmierzające na Zakynthos kierowano na inne lotniska, między innymi do Aten, na Korfu i do Salonik.
Turystom szczęście uśmiechnęło się przynajmniej raz. Wśród poszkodowanych nie było turystów znad Wisły, bo w czwartkowym rozkładzie lotów nie było żadnego połączenia z Polską. Inaczej mogłoby być znacznie gorzej, biorąc pod uwagę, że Zakynthos to ulubiony kierunek letnich wycieczek dla wielu Polaków.
Co się stało?
Jak na razie przyczyny wypadku pozostają tajemnicą. Badacze podejrzewają możliwą awarię zaczepu podwozia, choć przyczyna nie została potwierdzona. Greckie siły powietrzne prowadzą intensywne i szczegółowe dochodzenie, mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn wybuchu pożaru na pokładzie myśliwca F-16. Eksperci będą analizować wszystkie możliwe scenariusze, od awarii technicznej po inne czynniki, które mogły doprowadzić do tak groźnego zdarzenia.
Na razie jedno jest pewne: jakkolwiek skończy się dochodzenie, pilot swoją szybką i profesjonalną reakcją uratował sobie życie. Turyści zaś muszą czekać, aż jedyna droga startowa na wyspie będzie znowu czynna. I takie już są dolegliwości wakacyjnego turyzmu, gdy dramatyczne wypadki dzieją się zaledwie kilkaset metrów od plaż.