Katarzyna Piter robi furorę na Wimbledonie! 35-letnia Poznanianka w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju
Po raz pierwszy w karierze polska deblistka awansowała do ćwierćfinału turnieju Wielkiego Szlema. Na kortach w Londynie Katarzyna Piter pokazuje, że wiek to tylko liczba i że sport daje drugie szanse.
Niespodzianka na trawiastych kortach Wimbledonu
Nie Iga Świątek, Maja Chwalińska czy Hubert Hurkacz, lecz Katarzyna Piter, polska deblistka, dotarła najdalej w tegorocznej edycji Wimbledonu. To wiadomość, która zaskakuje, ale jednocześnie rozgrzewa serce każdego kibica tenisa. W sobotę 7 lipca, na kortach w Londynie, Poznanianka osiągnęła wynik, o którym zapewne marzył przez całą karierę.
Katarzyna Piter, grająca u boku Czeszki Anny Siskovej, awansowała do ćwierćfinału turnieju deblowego Wimbledonu 2026. Duet pokonał w trzeciej rundzie parę wynikiem 7:5, 6:4. Mecz trwał zaledwie godzinę i 23 minuty, ale dla 35-latki było to starcie o życiowy sukces.
Życiowy wynik dla Poznaniaki
W wieku 35 lat Piter odniosła życiowy sukces, a po raz pierwszy w karierze zagra w ćwierćfinale zawodów Wielkiego Szlema. Warto podkreślić, że dotychczas tenisistka z Poznania we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema najdalej dotarła do II rundy, więc to naprawdę spory sukces.
Dla kontekstu, przed Wimbledonem polska tenisistka mogła pochwalić się skromnym dorobkiem na największych imprezach. Przed startem tegorocznego Wimbledonu Katarzyna Piter nie miała ani jednego wygranego spotkania podczas wielkoszlemowych rozgrywek w Londynie. Tym bardziej imponujące są teraz trzy kolejne wygrane mecze w grze podwójnej.
Doskonała gra Piter i Siskovej
Współpraca z Anną Siskovą okazała się strzałem w dziesiątkę. Obie zawodniczki grały na wysokim poziomie i wykazywały się bardzo dużą skutecznością. Polka i Czeszka ani razu nie straciły serwisu, a same postarały się o decydujące przełamania.
W spotkaniu z Noskovą i Sramkovą o wyniku drugiego seta decydowało jedno przełamanie. W siódmym gemie czesko-słowacki duet nie potrafił utrzymać swojego podania, a Piter i Siskova dobrze wyczuły moment słabości oponentek i zaatakowały. To przełamanie pozwoliło im zwyciężyć w drugim secie 6:4.
Ćwierćfinał czeka już jutro
Przeciwniczkami Piter i Siskovej w ćwierćfinale turnieju debla kobiet Wimbledonu 2026 będą rozstawione z drugim numerem Kanadyjka Gabriela Dabrowski i Brazylijka Luisa Stefani. Mecz zaplanowano na środę, czyli 8 lipca o godzinie 16:00.
To będzie zadanie pośledniejsze, choć nie niemożliwe. Polsko-czeski duet już udowodnił, że na trawiastych kortach w Londynie potrafią grać świetnie. Jest jednak pozytywny akcent w całej tej smutnej wyliczance dla polskiego tenisa, to Katarzyna Piter, polska deblistka, która podczas Wimbledonu 2026 osiągnęła życiowy wynik!
Trudny rok dla polskiego tenisa
Trzeba przyznać, że Wimbledon 2026 nie był szczęśliwy dla reszty reprezentacji Polski. Jak podają media, Iga Świątek, obrończyni tytułu, przegrała już w meczu III rundy z Filipinką Alexandrą Ealą, zupełnie inaczej wyobrażała sobie powrót na legendarne, londyńskie korty. Hubert Hurkacz, mimo że miał prowadzenie 2:0 w setach, ostatecznie nie awansował do ćwierćfinału.
Dlatego sukces Katarzyny Piter jeszcze bardziej przypadł do gustu kibicom. Piter jest ostatnią polską przedstawicielką podczas turnieju seniorów, a 35-letnia Poznanianka pierwszy raz wygrała w turnieju wielkoszlemowym więcej niż jeden mecz.