Koniec z psami na łańcuchu! Co zmieni się od lipca 2027 roku
Od przyszłego roku miliony Polaków będą musiały zmienić podejście do trzymania psów i kotów. Właśnie opublikowana ustawa wprowadza rewolucyjne zmiany, ale z rozsądnymi wyjątkami.
Nowa ustawa rusza do boju z praktyczną mądrością
W poniedziałkowym Dzienniku Ustaw ogłoszona została nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która zabrania trzymania psów i kotów na uwięzi. Wejdzie ona w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. Konkretnie, prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która zakazuje trzymania na uwięzi psów, a także kotów, a przepisy wejdą w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia.
To wiadomość, która dotknie miliony polskich gospodarstw domowych, szczególnie na wsiach i w mniejszych miastach, gdzie psy na łańcuchu to wciąż powszechny widok. Ale czekaj, zanim się zdenerwujesz, jeśli trzymasz takiego pieska, przeczytaj dalej, bo sprawa ma więcej niuansów.
Historia: weto i powrót do rysownika
To nie pierwsza próba wprowadzenia takiego zakazu. Jest to drugie podejście do wprowadzenia zakazu trzymania psów na uwięzi. Pierwszą tzw. ustawę łańcuchową zawetował w grudniu 2025 r. prezydent Karol Nawrocki.
Czemu tak się stało? Choć intencja ochrony zwierząt była słuszna i szlachetna, sam projekt nowych przepisów był źle napisany. Proponowane normy kojców dla psów były kompletnie nierealne, a kojce wielkości miejskich kawalerek byłyby absurdem, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa.
Presja weta miała sens, ponieważ decyzja o odmowie podpisu pod tą ustawą zmusiła rząd i parlament do lepszej pracy i doprowadziła do stworzenia prawa rozsądniejszego, skuteczniejszego i bliższego codziennemu życiu obywateli, a otrzymana teraz ustawa ma pozytywny głos takich podmiotów jak rolniczy samorząd.
Co zmienia się konkretnie?
Nowa ustawa wprowadza generalny zakaz stałego trzymania psów na uwięzi i nakazuje zapewnienie zwierzęciu codziennego ruchu, właściwego schronienia i godnych warunków bytowania.
Ale nie panikuj. Zakaz nie dotyczy prowadzenia psa lub kota na smyczy lub uwiązania na czas transportu tego zwierzęcia czy udziału zwierzęcia w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze. Ustawa przewiduje wyjątki m.in. na czas transportu, leczenia czy szkolenia zwierząt.
Rok na przygotowanie się
Przepisy zaczną obowiązywać od 28 lipca 2027 roku, a właściciele mają 12 miesięcy na dostosowanie się do nowych przepisów. To sporo czasu, żeby przebudować kojce czy znaleźć nowe rozwiązania dla swoich pupili.
Nowe regulacje określają również zasady utrzymywania psów w kojcach. Szczegółowe wymagania dotyczące ich minimalnych parametrów zostaną określone w rozporządzeniu ministra rolnictwa. A to oznacza, że tym razem normy będą możliwe do spełnienia.
Po co ta zmiana?
Ochrona zwierząt to sprawa ponad podziałami politycznymi. Polska idzie tu za trendem, który od lat obowiązuje w krajach Europy Zachodniej. Choć zmiana wydaje się radykalna, zwłaszcza dla generacji wychowanej w tradycji psa "na podwórku", eksperci zgadzają się, że wciąż możemy trzymać psa w kojcu, na smyczy czy w ogrodzeniu, byle mu to zapewniać godne życie, a nie wychowanie całego dnia na łańcuchu.
Jeśli masz psa, który dziś całymi dniami czeka na uwięzi, masz teraz rok na zmianę podejścia. To wystarczająco dużo czasu, aby myśleć o rozwiązaniach razem z rodziną i znaleźć coś, co będzie pasować zarówno tobie, jak i twojemu puskowi.