Z ostatniej chwili Najnowsze plotki i newsy ze świata gwiazd prosto z redakcji
poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Polski Bubel
Polityka

Prezes PKOl za kratami! Zondacrypto robi furorę, a Piesiewicz zmaga się z prokuraturą

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBZC w związku z aferą wokół ZondaCrypto. Detale robią wrażenie i wcale nie są pocieszające.

Polityka Prezes PKOl za kratami! Zondacrypto robi furorę, a Piesiewicz zmaga się z prokuraturą

Tuż po budzeniu Polskę zmroziła wiadomość

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBZC w związku z aferą wokół ZondaCrypto. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przybyliśp do jego domu w Warszawie i zabrali go do przesłuchania. Wszystko działo się bez wielkiej medialnej awantury, ale wiadomość o zatrzymaniu szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego rozeszła się niczym zielone żmiie.

Informację przekazał minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Czynności prowadzi śląski wydział Prokuratury Krajowej, któremu przyświeca jedno pytanie: czy szef naszego komitetu olimpijskiego pozwolił się kupić?

Zegarek za 40 tysięcy euro i trochę więcej

Według doniesień mediów rzecz zaczyna się od prezentu. Piesiewicz miał otrzymać od Przemysława Krala, szefa ZondaCrypto, m.in. zegarek o wartości około 40 tys. euro oraz inne prezenty. Ale to nie koniec listy strat.

W tle są wyjazdy do Monako i Bergamo, hotele i bilety na mecze dla Piesiewicza i jego bliskich. Szacowana wartość korzyści, które trafiły do Piesiewicza i jego bliskich, wyniosła od 190 do 216 tys. zł. To są pieniądze, które każdy z nas mógłby sobie wymarzyć na urlop.

Miało to być związane z jego rzekomym „wstawiennictwem" w sprawie problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według informacji szef PKOl miał w zamian obiecywać Kralowi wstawiennictwo u prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego i u byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Obie te osoby stanowczo zaprzeczają, że do jakiejkolwiek interwencji doszło.

Kryptowaluta się sypie, a nagrody dla sportowców stają pod znakiem zapytania

ZondaCrypto została sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Olimpijskiej Reprezentacji Polski 22 października 2025 roku. Współpracę ogłoszono podczas konferencji w Monako, a umowa miała obowiązywać w latach 2026–2028. Brzmiało to jak idealne partnerstwo, ale rzeczywistość okazała się znacznie bardziej złożona.

Zondacrypto miała przekazywać premie w formie tokenów także dla sportowców. Wiosną 2026 r. pojawiły się problemy związane z realizacją zobowiązań wobec części zawodników. Co to oznaczało? Sportowcy czekali na obiecane nagrody, które nigdy do nich nie trafiły.

Zaległości (łącznie 1,1 mln zł) dla skoczków Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska, panczenisty Władimira Siemirunnija oraz dwóch trenerów komitet pokrył dopiero w czerwcu, jak zapewniał Piesiewicz, dzięki prywatnym sponsorom. Szczęście, że ktoś wyciągnął rękę pomocną, ale samo to pytanie nasuwa się samo: skąd Piesiewicz wiedział, że będzie potrzebował pieniędzy na ratowanie reputacji? To jest niepokojące.

Piesiewicz broni się, ale prokuratura śledzi dalej

Sam Piesiewicz twierdzi, że zegarek kupił z własnych środków, płacąc Kralowi gotówką w ratach, a całą sprawę nazywa nagonką. Jego wersja zdarzenia to, że Kral po prostu pomógł mu w zakupie ekskluzywnego zegarka, który sam chciał sobie kupić. Pytanie brzmi: czy prokuratura mu uwierzy?

Zatrzymanie Piesiewicza skomentował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. „Mamy do czynienia z olbrzymią aferą wokół Zondacrypto. Mamy świadka koronnego który mówi komu wręczał pieniądze, na co uszły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach" powiedział dziennikarzom. Zdaje się, że to dopiero początek tej opowieści.

Co teraz?

Ekspertka dodała też, że osoby związane z tą aferą „powinny podać się do dymisji albo zrezygnować ze swoich funkcji". Całą sprawę Zondacrypto obserwują już od miesięcy inwestorzy, którzy stracili oszczędności, gdy giełda kryptowalut zaczęła się sypać. Teraz oczy zwracają się na to, jakie decyzje podejmie prokuratura i czy Piesiewicz zostanie postawiony w stan oskarżenia. Historia afery Zondacrypto robi się coraz bardziej skomplikowana, a pytań przybiera się z każdym dniem.

PB
Redakcja Polski Bubel
Redakcja · Polski Bubel
Komentarze (0)
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.
← Wróć na stronę główną
Zobacz też