Ebola zagrażają Afryce! Nigeria potwierdza pierwszy przypadek, epidemia rozprzestrzenia się błyskawicznie
Nigeryjska stolica Abuja potwierdziła pierwszy przypadek Eboli w kraju. Kobieta przyjechała z Ugandy, a kontakty jej są śledzone. To oznacza, że wirus rozprzestrzenia się coraz szybciej na czarny ląd.
Nigeryjska stolica ma pierwszego zarażonego
Nigeria potwierdziła pierwszy przypadek Eboli w ciągu ponad dziesięciu lat, stając się czwartym krajem afrykańskim dotkniętym epidemią opisywaną przez ekspertów jako najszybciej rozprzestrzeniająca się w historii. Historia pacjentki brzmi jak ostrzeżenie dla całego kontynentu.
Chodzi o ugandyjską kobietę, która przybyła do stolicy Nigerii Abuji przez Addis Abebę 5 października, a dwa dni później poczuła się źle i trafiła do prywatnego szpitala w Abuji 11 października z objawami przypominającymi malarię. Lekarze początkowo nie rozpoznali, co jest przyczyną jej dolegliwości. Dopiero gdy pracownicy służby zdrowia zdali sobie sprawę, że pacjentka była niedawno w Ugandzie, jednym z krajów dotkniętych epidemią, poddali ją testowi na Ebola 19 października, a wynik potwierdzony został we wtorek, 20 października.
Wirus przeskauje na kolejne kraje
Nigeria jest piątym krajem, w którym potwierdzono wirus Ebola typu Bundibugyo od czasu ogłoszenia epidemii w Demokratycznej Republice Konga w połowie maja, która jest najśmiertelniejsza w historii tego kraju. To alarmujące tempo rozprzestrzeniania się wirusa na kontynencie.
Jak podają najnowsze dane, w Demokratycznej Republice Konga do 18 października zarejestrowano ponad 9500 przypadków i ponad 4200 zgonów. Oprócz Nigerii przypadki Eboli pojawiły się również w Ugandzie i ostatnio w Kenii, co oznacza, że wirus wychodzi poza pierwotny ognisko epidemii.
Ebola dotyka już trzech regionów Afryki, a dyrektor generalny Afrykańskiego Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorobom Jean Kaseya stwierdził, że sytuacja wymaga pilnych działań i przywództwa politycznego na najwyższym poziomie.
Śledzone kontakty i walka z epidemią
Nigeryjskie służby zdrowia ruszyły do działania błyskawicznie. Kobieta wykazywała objawy od 7 października i została przyjęta do szpitala 11 października, zanim zdiagnozowano Ebolę, a minister zdrowia Muhammad Pate oświadczył, że władze zaczęły śledzić 44 osoby, które miały kontakt z pacjentką. To krytyczne w zatrzymaniu rozprzestrzeniania się wirusa.
Według Światowej Organizacji Zdrowia nigeriyjskie władze zdrowotne zidentyfikowały dotychczas 44 kontakty, które są monitorowane w ramach intensywnych wysiłków mających na celu znalezienie innych osób, które mogły być narażone. Nigeriyjskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom uruchomiło swój system zarządzania incydentami w celu koordynacji działań odpowiadających.
Brak szczepionki, konieczna czujność
Jedna rzecz budzi szczególny niepokój wśród specjalistów, co potwierdza również WHO. Obecnie nie istnieje szczepionka do leczenia wirusa. To oznacza, że jedyną bronią przeciw Eboli są szybkie diagnozowanie, izolacja chorych i edukacja społeczna.
Historia nigeriyjskiej pacjentki pokazuje, jak szybko wirusa można przywieźć na międzynarodowym locie. Kobieta przybyła z Ugandy przez Addis Abebę, przejdź przez główne węzły transportowe. Jeśli rozumowanie i szybka diagnoza nie byłyby takie precyzyjne, wirus mógłby rozprzestrzeniać się niezauważony znacznie dłużej.
Eksperci podkreślają, że skala epidemii i tempo jej rozprzestrzeniania się wymaga bezprecedensowego zaangażowania nie tylko służb zdrowia, ale także przywódców politycznych na całym kontynencie. Nigeria i jej sąsiedzi będą w kolejnych tygodniach pod pełnym nadzorem międzynarodowych organizacji zdrowotnych. Świat obserwuje rozwój sytuacji z niepokojem, a każdy nowy przypadek potencjalnie może oznaczać, że wirus przedostał się do innej populacji.