Papież Leon XIV po operacji! Wiadomość o raku poruszyła Watykan
71-letni papież przeszedł operację usuniecia płuca w szpitalu Gemelli w Rzymie. Watykan potwierdza: guzek okazał się złośliwym nowotworem. Jak poradzi sobie Ojciec Święty?
Szok w Watykanie. Papież ma raka!
Informacja o wykryciu złośliwego nowotworu u papieża, dotąd uważanego za okaz zdrowia, wywołała w Watykanie szok i poczucie niepewności. 71-letni papież Leon XIV w niedzielę 11 października poinformował wiernych o odkryciu w jego płucach niepokojącego guzka. Wielu catholików na całym świecie zamarło z przerażenia. Papież z Chicago, znany z doskonałej kondycji fizycznej, zawsze wydawał się zdany na zdrowie. A tu nagle, jak grom z jasnego nieba, pojawiła się diagnostyka nowotworowa.
Papież dodał, że guzek został wykryty na bardzo wczesnym etapie i jest dobrze zlokalizowany. Słowa Leona XIV brzmiały uspokajająco, ale media na całym świecie już spekulowały, co czeka głowę Kościoła. Watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin przyznał, że słowa papieża były dla wszystkich „jak grom z jasnego nieba". Emocje sięgnęły zenitu, kiedy ogłoszono, że Ojciec Święty musi się poddać operacji.
Operacja przebiegła bez powikłań
Papież Leon XIV przybył we wtorek do rzymskiej Polikliniki Gemelli, gdzie po południu poddał się operacji usunięcia guzka z płuca. To jedno z najlepszych szpitali w Europie, które od lat opiekuje się papieżami. Wszystko musiało odbywać się perfekcyjnie, aby świat mógł mieć pewność, że Ojciec Święty jest w dobrych rękach.
Operację przeprowadził zespół chirurgów klatki piersiowej pod kierunkiem profesora Stefano Margaritory. Papież spędził na sali operacyjnej około trzech godzin, a sama operacja trwała ok. 90 minut. Wiadomość o powodzeniu zabiegu była pierwsze dobro wiadomością, którą Watykan wydał od czasu ogłoszenia diagnozy.
Watykan w komunikacie medycznym poinformował, że „w przeprowadzonej radykalnej interwencji metodą wideochirurgii usunięto dolny płat prawego płuca". To operacja nie lada. Usunięcie części płuca to zawsze seria ryzyko, jednak nowoczesna medycyna zminimalizowała zagrożenia. Lekarze wykonali radykalny zabieg metodą wideochirurgii, usuwając dolny płat prawego płuca wraz ze znajdującym się tam guzkiem.
Potwierdzony gruczolakorak płuca
Pierwsze oficjalne komunikaty Watykanu nie mówią o raku wprost, ale terminy medyczne były jasne dla ekspertów. Badanie histopatologiczne potwierdziło diagnozę gruczolakoraka płuca, czyli jednego z najczęściej występujących nowotworów płuca. Ta wiadomość sprawiła, że włoskie media nie mogły opanować emocji.
„Papieżowi wycięto raka" – taki tytuł zamieściła „La Stampa", zaznaczając, że wieczorem we wtorek zamieszczone w watykańskim komunikacie słowa „gruczolakorak płuca" były ciężkie „jak głazy". Ale wiadomość daje też nadzieję. Dr Juanita Mora z American Lung Association oceniła, że papież ma korzystne przesłanki do powrotu do zdrowia. Guzek został wykryty na bardzo wczesnym etapie, co istotnie podnosi szanse na pełne wyleczenie.
Rekonwalescencja i czuwanie wiernych
Po zabiegu 71-letni papież pozostanie w szpitalu około tygodnia. Do 20 października zawieszone zostały wszystkie papieskie audiencje, więc Ojciec Święty ma szansę na spokojny powrót do zdrowia. Po krótkiej obserwacji wrócił do swojego pokoju na 10. piętrze szpitala Gemelli, gdzie znajduje się specjalna papieska klinika.
Po zakończeniu zabiegu Leon XIV prawidłowo się wybudził. To pierwsza poważna zdana. Druga to będzie wielkie wyzwanie chemioterapii lub radioterapii, jeśli lekarze ją zalecą. W środę rano Biuro Prasowe Watykanu przekazało, że papież Leon „miał spokojną noc" w szpitalu.
Watykan i kościół na całym świecie czekają teraz na kolejne wiadomości. Miliony wiernych modli się za zdrowia głowy Kościoła. Papież Leon XIV zawsze stawiał na pracowitość i oddanie, teraz może zawrzeć się w tym samym duchu walczyć z chorobą. Historia pokazuje, że wiara i determinacja potrafią wskazywać cuda, choć oczywiście medycyna jest równie ważna.